
Zbierałem się do odpalenia mojego szalonego blogaska jak pies do jeża, ale dowiedziawszy się, że dziś wypada niebieski poniedziałek, rzekomo najbardziej przygnębiający dzień w roku, nie mogłem zmarnować takiej fajnej daty na start.
Będę tu wrzucał swoje bazgroły, najczęściej będzie to humor rysunkowy (taki, że boki zrywać), nie zabraknie również ilustracji i hiperrealistycznych portretów koni w akrylu. Aktualizacje będą, ma się rozumieć, nieregularne.
4 komentarze:
pierwszy :)
hoho :) genialne w swojej prostocie. normalnie jakby to był mój żart.
druga. (yeah)
zbić szybkę ha ha ha haaaa!!!! zajarzyłem chyba
Ja nie jarzę agaży jak gandalf (czwarty)
Prześlij komentarz